Służba zdrowia Islandii z pomocą prywatnej firmy deCODE Genetics zbadała ok. 10 tys. próbek na obecność wirusa SARS-Cov-2. Wyniki analizy całych genomów wykazały obecność 40 mutacji i pozwoliły na określenie geograficznego pochodzenia danego wirusa (Włochy, Austria, UK). Jedna osoba była zakażona dwoma szczepami. Ponad połowa wymazów pochodziła od zdrowych ochotników. Na 5571 bezobjawowych pacjentów, 48 było nosicielami wirusa.

Wyniki ostatecznie pomogły deCODE Genetics ustalić, w jaki sposób szalejący wirus przedostał się na Islandię. 

Na zdjęciu powyżej obraz z mikroskopu transmisyjnego SARS-CoV-2, wirus powodujący COVID-19, wyizolowany od pacjenta w USA. Źródło: NIAID-RML

Kári Stefánsson - dyrector deCODE Genetics

Niektórzy przybyli z Austrii. Istnieje inny typ u osób zarażonych we Włoszech. I jest trzeci typ wirusa znaleziony u osób zarażonych w Anglii. Siedem osób uczestniczyło w meczu piłki nożnej w Anglii.

Badanie przed publikacją musi jeszcze zostać formalnie poddane przeglądowi przez innych naukowców.

Ale Allan Randrup Thomsen, wirusolog z Wydziału Immunologii i Mikrobiologii Uniwersytetu w Kopenhadze powiedział, że odkrycia „mają sens”

To interesujące, że 40 konkretnych wariantów dzieli się na trzy grupy, które można przypisać do konkretnych źródeł infekcji. Koronawirus jest znany jako wirus, który może mutować dość gwałtownie. Widzieliśmy już doniesienia o wariantach z Chin. Te wyniki pasują do naszych oczekiwań.

sars-cov-2 obraz z mikroskopu transmisyjnego
SARS-CoV-2 - znany również jako 2019-nCoV, wirus powodujący COVID-19 - izolowany od pacjenta w USA. Cząsteczki wirusa wyłaniają się z powierzchni komórek hodowanych w laboratorium. Kolce na zewnętrznej krawędzi cząstek wirusa nadają koronawirusom ich nazwę. Źródło: NIAID-RML. Creative Commons 2.0

Poprzednie badanie przeprowadzone w Chinach i opublikowane na początku tego miesiąca wskazuje, że dwa osobne typy nowego koronawirusa – jeden bardziej agresywny niż drugi – zarażają ludzi od początku epidemii.

Z czasem prawdopodobne jest, że nowy wirus stanie się bardziej zaraźliwy, ale warianty powodujące poważne objawy mogą wygasnąć, powiedział dr Derek Gatherer, specjalista chorób zakaźnych na Lancaster University. Ten proces, powiedział, „może potrwać kilka lat”.

Informacje o jak największej liczbie sekwencji SARS-Cov-2 pozwolą naukowcom na śledzenie ewolucji wirusa. Są niezbędne, żeby oszacować tempo mutacji i ich możliwy kierunek. Takie dane mogą być też istotne z punktu widzenia prac nad szczepionką na koronawirusa. Pozwalają określić, które fragmenty genomu są stabilne i które białka są konserwatywne. To własnie w te mało zmienne proteiny można skierować szczepionkę.